Cena to najszybsze pieniądze
w Twojej firmie.

Podwyżka o 5% przy niezmienionych kosztach trafia w całości na wynik. Żadne cięcie kosztów ani kampania reklamowa nie działa tak szybko. A mimo to większość firm ustala cennik raz i nie wraca do niego latami — bo boi się, że klienci odejdą.

Dlaczego liczenie „koszt plus marża” zawodzi

Koszt mówi, poniżej jakiej ceny tracisz. Nie mówi nic o tym, ile klient jest gotów zapłacić — a to dwie zupełnie różne liczby. Firmy, które wyceniają od kosztu w górę, systematycznie oddają wartość za darmo tam, gdzie klient zapłaciłby więcej, i jednocześnie są za drogie tam, gdzie liczy się tylko cena.

Drugi problem: jedna cena dla wszystkich. Klient, który kupuje raz w roku i negocjuje każdą pozycję, oraz klient, który zamawia co miesiąc i ceni terminowość, nie powinni płacić tyle samo. Zwykle płacą.

Co trzeba policzyć przed zmianą cennika

Ilu klientów możesz stracić i nadal zarobić więcej. To jedno działanie, a rozstrzyga większość obaw przed podwyżką. Przy 40% marży podwyżka o 10% pozwala stracić około jednej piątej wolumenu i wyjść na to samo.

Które segmenty płacą za co. Zwykle istnieje grupa, która kupuje ze względu na termin, jakość albo spokój — nie cenę. To tam jest przestrzeń, o której nikt nie wie, bo nikt nie policzył.

Co dziś dodajesz za darmo. Dowóz, poprawki, doradztwo, terminy płatności. To są produkty, tylko nie mają ceny.

Jak zareaguje konkurencja — i co zrobisz, jeśli zareaguje inaczej, niż zakładasz.

Co dostajesz

✓ Struktura cennika przeliczona od wartości, nie od kosztu
✓ Ile klientów możesz stracić przy każdym wariancie — policzone
✓ Segmenty, które zapłacą więcej, i te, których nie warto ruszać
✓ Czego nie podnosić
✓ Sygnały, przy których podwyżkę trzeba wycofać

Zobacz jakość, zanim zapłacisz

Publikujemy kompletne raporty — całe, z liczbami i źródłami. Możesz ocenić poziom analizy sam, zamiast wierzyć na słowo.

Sprawdź, ile zostawiasz na stole.

Bezpłatna diagnoza. Bez karty. Analizę widzisz przed decyzją.

Uruchom bezpłatną diagnozę →